Seniorzy spotkali się w Forcie Wróblowice. Była muzyka, taniec i grochówka
Muzyka, wspólna zabawa, zwiedzanie zabytkowego fortu i tradycyjna grochówka – tak wyglądał I Wróblowicki Piknik Senioralny, który w niedzielę, 20 września, odbył się na terenie Fortu Wróblowice. Na spotkanie przybyli nie tylko mieszkańcy Wróblowic, ale także seniorzy z innych części Krakowa.
Organizatorzy przygotowali dla uczestników kilka godzin wspólnej zabawy. Na scenie wystąpiła Grupa Teatralna Klika oraz zespół Dwie na Jednego. Była również potańcówka, a chętni mogli zwiedzić Fort Wróblowice i poznać jego historię. Nie zabrakło oczywiście poczęstunku: na uczestników czekała darmowa grochówka.
– Dziękuję Państwu, że przyszliście. Ta impreza jest dla państwa. Przygotowaliśmy ją z myślą o integracji, o zabawie, o spotkaniu się, aby Państwo mogli też do nas podejść i porozmawiać o rzeczach, które państwa nurtują, ciekawią – mówił Jarosław Surówka, radny Dzielnicy X.
I rzeczywiście, dla wielu uczestników najważniejsza była właśnie możliwość spotkania się i spędzenia czasu w większym gronie.
– Na co dzień każdy ma swoje zajęcia i nie zawsze jest okazja, żeby spotkać znajomych. Tutaj można spokojnie porozmawiać, pośmiać się, posłuchać muzyki. Bardzo się cieszę, że przyszłam – mówiła Maria, jedna z uczestniczek pikniku.
Pomysł wyszedł od radnych
Jak podkreślał Artur Markiewicz, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy X, pomysł organizacji pikniku wyszedł od grupy radnych – Doroty Kozak, Bożeny Zając, Artura Zawadzkiego, Józefa Dziedzica i Jarosława Surówki. Wybór seniorów jako adresatów wydarzenia nie był przypadkowy.
– To są nasi seniorzy, oni pracowali całe życie, w tej chwili mają dużo wolnego czasu. Poza tym jesteśmy winni im szacunek za to, co przez tę swoją pracę, przez te 40 czy 50 lat, czasami w trudnych warunkach, wykonywali – mówił.
Jak zaznaczył, takie wydarzenia są dla seniorów okazją do integracji i wspólnego spędzenia czasu. W pikniku uczestniczyli mieszkańcy nie tylko dzielnicy X, ale także dzielnic IX i XI.
– Takie wydarzenia jak to są dla nich pewnego rodzaju atrakcją, okazją do integracji. Mam nadzieję, że z grupą radnych i z komendantem fortu, Zbigniewem Feliksiewiczem, zapoczątkowaliśmy i będziemy kontynuować tę tradycję – podkreślał Artur Markiewicz.
Podobnego zdania był Jan, który na piknik przyszedł ze znajomymi.
– Najważniejsze, że można tu przyjść razem. Człowiek spotyka ludzi, których zna od lat, ale poznaje też nowych. A jak jeszcze można posłuchać muzyki i potańczyć, to trudno narzekać – mówił.
Na organizację wydarzenia Rada Dzielnicy X przeznaczyła 16 tys. zł. W przygotowanie pikniku zaangażowano również wiele osób, które pracowały społecznie.
Fort otworzył się dla mieszkańców
Piknik był również okazją do pokazania mieszkańcom Fortu Wróblowice. Chętni mogli zwiedzić obiekt i dowiedzieć się więcej o jego historii.
– Chcemy się pochwalić i takim wydarzeniem, i tym miejscem, które tutaj mamy na peryferiach Krakowa – mówił Artur Markiewicz, podkreślając, że komendant fortu Zbigniew Feliksiewicz dba o jego zachowanie i udostępnianie mieszkańcom.
Dla części uczestników była to pierwsza okazja, by zajrzeć do środka fortu.
– Mieszkam w Krakowie od wielu lat, ale wcześniej tutaj nie byłam. Przyjechałam głównie na piknik, a przy okazji mogłam zobaczyć fort i dowiedzieć się czegoś o jego historii. To bardzo ciekawe miejsce – mówiła Halina, uczestniczka wydarzenia.
Za Fort Wróblowice odpowiada Fundacja „Gloria Fortibus”, prowadząca Muzeum Spraw Wojskowych. Jej prezes, Zbigniew Feliksiewicz, podczas pikniku opowiadał między innymi o historii fortu oraz przygotowanej dla uczestników grochówki.
Przepis sprzed ponad stu lat
Jednym z punktów wydarzenia, który przyciągnął szczególnie wielu uczestników, była darmowa grochówka. Jak wyjaśniali organizatorzy, przepis został znaleziony podczas remontu Fortu Wróblowice.
– To już przepis, który staje się pomału słynny na cały Kraków. Zachęcamy do skosztowania, jak 100–120 lat temu Austro-Węgry gotowały taką grochówkę – zachęcał Artur Markiewicz.
O historii potrawy mówił także Zbigniew Feliksiewicz.
– Przepis na grochówkę jest bardzo stary. Należy pamiętać, że pierwotnie grochówka wcale nie była zupą wojskową. To były zupełnie inne zupy: krupniki z dużą ilością mięsa – tłumaczył.
Jak zauważył z uśmiechem, niezależnie od tego, czy organizowane są senioralia, pikniki dla dzieci czy inne wydarzenia, zawsze znajdą się chętni na porcję gorącej zupy.
– Grochówka była naprawdę bardzo dobra. Chyba nie tylko ja przyszłam tutaj właśnie dla niej – żartowała Halina.
Była muzyka, był też taniec
Po występach przyszedł czas na wspólną zabawę. Muzyka szybko zachęciła uczestników do wyjścia na parkiet. Dla części seniorów potańcówka była jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów programu.
– Dawno nie tańczyłam i już zapomniałam, jak to jest. A tutaj człowiek od razu przypomniał sobie młode lata – mówiła Krystyna, która na piknik przyszła z koleżanką.
Pan Tadeusz, jeden z uczestników, zwracał uwagę na atmosferę wydarzenia.
– Takie spotkania są potrzebne. Można siedzieć w domu przed telewizorem, ale dużo przyjemniej jest wyjść, spotkać ludzi i coś razem zrobić. Mam nadzieję, że za rok znowu się tutaj spotkamy – mówił.
Wróblowicki Piknik Senioralny był więc nie tylko okazją do zabawy, ale przede wszystkim do spotkania mieszkańców i integracji. Organizatorzy mają nadzieję, że pierwsza edycja wydarzenia zapoczątkuje tradycję kolejnych spotkań seniorów w Forcie Wróblowice.

























